Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-settings.php on line 512

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-settings.php on line 527

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-settings.php on line 534

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-settings.php on line 570

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-includes/cache.php on line 103

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-includes/query.php on line 61

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /var/domains/dreamwalker.pl/www.dreamwalker.pl/public/wp-includes/theme.php on line 1109
Zew Cthulhu | Blog Dreamwalkera
Kategoria: (RPG) Autror: Dreamwalker Data: 17 lutego 2009

Ten wpis dedykuje systemowi Zew Cthulhu, który od pewnego czasu chwycił mnie i nie chce puścić. I dobrze.

Jak to się zaczęło? Należy tutaj udać się do zamierzchłej przeszłości, gdy młody Dreamwalker czytywał komiksy UserFriendly. Od pewnego czasu zaczął w nich występować nowy bohater - Cthulhu, co skłoniło mnie do przemyśleń, czy to stworzenie to wymysł Illiada, czy jakiś twór kultury niekoniecznie masowej, do której twórca komiksu odwołuje się z właściwym sobie humorem? Prawdziwa okazała się odpowiedź druga, jednak po sprawdzeniu w Wikipedii kto to jest Cthulhu zapomniałem o całej sprawie i dalej sobie żyłem. To był, tak zwany, pierwszy kontakt.

Cthulhu wrócił do mojego wszechświata, znów w postaci komiksowej, ale tym razem nieco bliższej oryginałowi a mianowicie w komiksie Unspeakable Vault (of Doom). Czytało się to, śmiało się z tego, ale tak na prawdę nie wiedziało się o co tam właściwie chodzi. Czy termin “Wielcy Przedwieczni” znaczy więcej niż to co napisano o nich na Nonsensopedii, nad którą swego czasu marnowało się całe popołudnia. Tak.

O systemie “Zew Cthulhu” usłyszałem na początku mojej erpegowej kariery, ale dopiero później pokojarzyłem fakty. Prawda, że Cthulhu z UF mówił coś o grze RPG o nim, ale wtedy jeszcze myślałem, że chodzi mu o crpg. Naiwność. Tak samo naiwność kazała mi myśleć na początku mojej kariery erpegowca, że wszystkie systemy właściwie są o tym samym, różnią się tylko mechaniką. Na szczęście bardzo szybko wyrosłem z tego przeświadczenia.

I potem kiedyś tam, zdarzyło się że nasz mistrz gry zaproponował, że poprowadzi Zew. Jako, że wszyscy byliśmy wielkimi fanami UV(oD)’a, więc pomysł ten przyjęto z entuzjazmem. Tyle tylko, że komiks tak na prawdę jest humorystycznym wykręceniem Zewu. Poskracane imiona przedwiecznych, głupie przygody. Każdy z nas, co prawda, wiedział, że jest to system horrorowy. Jakoś tylko nie udało się utrzymać tego klimatu horroru na sesji. Skończyło się.

Wtedy dopiero, dzięki koledze ze studiów o ksywie neithan, zacząłem czytać opowiadania Lovecrafta, poczytałem też trochę o samym Samotniku z Providence i postanowiłem, że chciałbym kiedyś zagrać czy poprowadzić takie prawdziwe Cthulhu. Nie humorystyczne. Oczywiście, wiem, że potrzeba do tego odpowiednich ludzi. Znam erpegowców, którzy omijają ten system z daleka a także tych drugich, którzy go kochają, ale tak jak ja wcześniej - właściwie nie mają pojęcia o co w nim chodzi.

A o co chodzi w Zewie to już jest osobna historia i nie czuję na siłach o tym pisać, bo sam dopiero ją poznałem. Wskażę tylko drogę dla tych, którzy tak jak ja, chcą poznać prawdziwe Cthulhu, a nie jego wykręconą i humorystyczną wersję. Nie chcę grać w Cthulhu d20 ani Cthulhu Tech. Zew jest systemem, który powstał w określonym celu i lepiej zagrać w coś typowo w konwencji (np) heroic niż w heroicowo wykręcone Cthulhu.

Słowa, które utkwiły mi w pamięci zostały wypowiedziane przez BAZYLa na jego prelekcji na konwencie Niucon (2008). Powiedział tam taką prostą prawdę, że w Zewie gracze to badacze tajemnic. Więc maja badać tajemnice. A więc nie chodzi tylko o horror ale i tajemnice. Rzeczy związane z dawną historią i sekretami przeszłości. Znacznie łatwiej jest mistrzowi gry przygotować scenariusz pod jakieś wydarzenie/miejsce historyczne niż robić coś zupełnie od zera. Tu więc dochodzi dodatkowa rola dla graczy - muszą dotrzeć i przeczytać na własną rękę źródła historyczne związane z tym, co jest w przygodzie. Dzięki temu nie ma fałszywego rzucania na wiedzę, a potem szeptania przez MG odpowiedzi - gracz może się wykazać swoją własną wiedzą, co i brzmi realniej i jest dla niego satysfakcją. Mądry człowiek ten BAZYL.

Kolejnym źródłem mojej inspiracji jest cykl artykułów poświęconych Zewowi z portalu Poltergeist - napisane przez Mikołaja Kołyszko artykuły “Groza na sesjach w Zew Cthulhu”. O tym nie można opowiedzieć - to trzeba poczytać. I poważnie rozważyć wprowadzenie tego w swoich sesjach. Kilka z porad przyda mi się nawet do D&D. O kilku kiedyś wiedziałem, ale zapomniałem. Kilka to prawdziwa nowość. Ale to właśnie dzięki temu zrozumiałem o co chodzi w Zewie. A mówiąc krótko, chodzi o strach. Nie spotykamy się na sesji po to by się bawić, a po to by się postraszyć (bawić to swoją drogą). Jeśli ten priorytet zostanie zachowany, to sesja pójdzie dobrze nawet gdy się nie użyje innych zasad (część z nich jednak jest logiczną konsekwencją tego, co powiedziałem)

W podsumowaniu może podam źródła, o których była mowa. Mamy więc:

  1. UserFriendly
  2. Unspeakable Vault (od Doom)
  3. Groza na sesjach Zew Cthulhu

Do zobaczenia następnym razem!